Jak nie idzie to nie idzie

W kolejnym meczu częstochowskiej klasy A seniorzy udali się do Cykarzewa. Gospodarze nie okazali się zbyt łaskawi wygrywając z naszą ekipą w stosunku dwa do jednego. Dwa trafienia Kutaka w pierwszej połowie ułożyły to spotkanie pod dyktando miejscowych. W pierwszej i drugiej połowie wspomniany zawodnik mógł jeszcze bardziej obnażyć naszą defensywę, ale albo minimalnie przestrzelał albo na posterunku był nasz bramkarz. Nasi zawodnicy bramkę kontaktową zdobyli w 75 minucie, autorem trafienia Błaszczyk. Choć już wcześniej była szansa zdobyć gola, jednak nerwowe poczynania Błaszczyka i Wójcika spowodowały, że zaprzepaściliśmy co najmniej dwie możliwości.   W 90 minucie mogliśmy się pokusić o gola wyrównującego, jednak strzał Leśniczka sparował bramkarz Gromu. 

Wydawało się, że limit pecha naszego zespołu się wyczerpał. Nic bardziej mylnego. Po stracie w meczu pucharowym naszego bramkarza, w ostatnim tygodniu poważnej kontuzji doznał Janik, Lamik oraz Lipnicki. Mimo olbrzymiej ambicji wykazanej w dzisiejszych zawodach przez tych dwóch ostatnich musieli opuścić boisko w pierwszych dwudziestu minutach.

 

 

 

Grom Cykarzew - Orlik Blachownia  2:1 (2:0)

1:0 - 4'

2:0 - 43'

2:1 - 75' Błaszczyk

 

 

Skła Orlika:

Kluźniak Kuba - Lipnicki Jakub ( 20 min Nowiszewski Kamil), Nowak Jan, Leśniczek Łukasz, Musiałczyk Krystian - Pawlak Kacper ( 55min Boroń Kacper), Lamik Piotr ( 12min Lankamer Paweł), Klusek marcin - Wójcik Michał, Błaszczyk Mariusz, Kożuch Jan

Trener: Jura Ireneusz