Mecz na szczycie młodzików

W meczu na szczycie Orlik Blachownia pokonuje Jedność Boronów 7:5(4:3). Mecz miał kilka twarzy. W pierwszych 15 minutach pokazaliśmy całkowitą dominację, prowadziliśmy już 4:0. I nagle chłopcy zapomnieli, że mecz nie trwa 15 minut, ale 60 i z braku koncentracji goście doprowadzili do remisu 4:4. Ostatecznie zasłużenie wygraliśmy, ale po raz kolejny dużo materiału do analizy dla trenera, drużyny oraz dla chłopaków indywidualnie. Gdybyśmy mieli wskazać największe mankamenty to zdecydowanie brak powrotu niektórych ofensywnych zawodników, brak obniżania, gdy przeciwnik miał tzw "piłkę otwartą" i mógł zagrać prostopadłą, proste błędy w obronie oraz w wyprowadzeniu piłki czy nieskuteczność w ataku, a nad to wszystko problemy z koncentracją. Cieszy ilość stworzonych sytuacji, ale przede wszystkim chęć zwycięstwa do samego końca, bo jeszcze dwie i pół minuty do końca było 5:5. Tak tworzą się wielkie drużyny, grając do końca i wygrywając w końcówce i za to należą się dla chłopaków brawa. Ale my jak to mówi Trener Przemek powtarzając słowa Marcina Brosza: "Cieszymy się z tego co mamy, ale wiemy, że jutro to będzie za mało" i dalej będziemy ciężko pracować aby była z tych chłopców pociecha.

 

 

Orlik Blachownia - Jedność Boronów 7:5 (4:3)

 

Skład Orlika:

Jachimczak Filip - Bednarek Bartosz, Ścisłowski Mikołaj, Stobrawa Aleksander, Mikołajczyk Dominik, Dusiński Igor, Skorupski Mateusz, Kmieć Bartosz, Włodarski Dawid, Biernacki Aleksander

Trener: Szczypiór Przemysław